Sztuczna inteligencja przestała być ciekawostką technologiczną, a stała się jednym z kluczowych motorów zmian w gospodarce. Żeby jednak mogła działać na dużą skalę, potrzebuje zupełnie innej infrastruktury niż ta, którą znamy z tradycyjnych centrów danych. Tu pojawia się pojęcie AI factory, czyli fabryki sztucznej inteligencji.
Pod tą nazwą kryją się ogromne ośrodki obliczeniowe projektowane specjalnie do trenowania i uruchamiania nowoczesnych modeli AI. W takie obiekty inwestują zarówno największe firmy technologiczne, jak i rządy. Dla jednych to szansa na wzmocnienie pozycji rynkowej, dla drugich na większą niezależność technologiczną i rozwój lokalnych innowacji.
Co to jest AI factory i jak działa
AI factory to wyspecjalizowane centrum obliczeniowe, którego „produktem” nie są pliki czy usługi w tradycyjnym rozumieniu, lecz wytrenowane modele sztucznej inteligencji. Koncepcję tę w ostatnich latach rozpowszechniali przedstawiciele branży (m.in. NVIDIA), którzy porównują AI factory do linii produkcyjnej: dane są surowcem, trening i strojenie modeli procesem produkcyjnym, a finalnym wyrobem jest zdolność systemu do wykonywania określonych zadań.
W praktyce AI factory różni się od klasycznego centrum danych tym, że cała jej architektura jest zoptymalizowana pod intensywne, równoległe obliczenia. Kluczowe komponenty to procesory graficzne (GPU), pamięć o wysokiej przepustowości (HBM), ultraszybkie sieci łączące tysiące układów oraz systemy chłodzenia i zasilania.
Procesory graficzne potrafią wykonywać wiele obliczeń równocześnie. To właśnie one sprawiają, że trenowanie dużych modeli nie zajmuje kilka lat. Jeśli chodzi o pamięć o bardzo dużej przepustowości, to im jest szybsza, tym łatwiej model może uczyć się z ogromnych zbiorów informacji. Bez takiej pamięci sztuczna inteligencja nie byłaby w stanie pracować w takiej skali, jaką znamy dziś. Oprócz tego, w fabrykach AI coraz częściej stosuje się chłodzenie cieczą zamiast powietrzem. To pozwala utrzymać sprzęt w stabilnej temperaturze i zmniejszyć ryzyko awarii.
Skala inwestycji w fabryki sztucznej inteligencji
Budowa AI factory to inwestycja liczona w miliardach. Sama infrastruktura sprzętowa sprawia, że koszt jednego dużego ośrodka można porównać do ceny nowoczesnej elektrowni.
Najwięksi gracze deklarują ogromne nakłady na fabryki AI. Microsoft poinformował, że w 2025 roku planuje przeznaczyć około 80 miliardów dolarów na rozwój centrów danych zaprojektowanych pod AI. Alphabet (Google) także podniósł swoje plany dotyczące wydatków kapitałowych, zwiększając cel na 2025 rok do około 85 miliardów dolarów.
W Europie Komisja Europejska uruchomiła inicjatywę InvestAI, która ma zmobilizować łącznie do 200 miliardów euro inwestycji w sektor AI, w tym dedykowany fundusz ok. 20 miliardów euro na utworzenie 4-5 gigafabryk AI w UE. To element strategicznej polityki mającej zwiększyć europejską suwerenność technologiczną.
Na poziomie regionalnym także pojawiają się konkretne informacje. Przykładem jest plan Baltic AI GigaFactory (wartość to około 3 mld euro), złożony przez konsorcjum Polski i krajów bałtyckich – Estonię, Litwę i Łotwę.
Amerykańskie gigafabryki AI
Stany Zjednoczone są liderem w budowie największych ośrodków obliczeniowych na świecie. Inwestycje w AI factories realizują zarówno najważniejsze prywatne firmy, jak i nowe spółki wyspecjalizowane wyłącznie w infrastrukturze dla sztucznej inteligencji.
Microsoft wspólnie z OpenAI i innymi firmami pracuje nad projektem Stargate, o którym już pisaliśmy w innym artykule. Jest to ogromna infrastruktura, która ma zostać uruchomiona do 2029 roku. Jej budowa może kosztować nawet 500 miliardów dolarów, co czyniłoby ją jedną z najdroższych inwestycji sprzętowych w historii IT.
Microsoft rozwija też swoje własne ośrodki. W maju 2024 roku ogłosił inwestycję w wysokości 3,3 miliarda dolarów w Wisconsin. Projekt obejmuje budowę nowego centrum danych, utworzenie laboratorium badawczego AI Co-Innovation Lab oraz programów edukacyjnych dla lokalnych społeczności.
Skala amerykańskich inwestycji wyznacza tempo globalnego wyścigu w obszarze sztucznej inteligencji. USA budują infrastrukturę, która ma wystarczyć nie tylko na obecne potrzeby generatywnych modeli językowych, lecz także na rozwój AI w perspektywie przyszłych lat.
Europejskie gigafabryki AI
Unia Europejska uruchomiła inicjatywę AI Factories, której celem jest stworzenie kilku dużych ośrodków obliczeniowych na terenie państw członkowskich. Projekty te mają zapewnić Europie niezależność w zakresie sztucznej inteligencji i uniezależnić rozwój technologii od infrastruktury amerykańskich czy azjatyckich firm. Komisja Europejska podkreśla, że inwestycje w AI Factories będą wspierane środkami publicznymi i prywatnymi, a ich zadaniem jest umożliwienie trenowania i wdrażania zaawansowanych modeli w Europie.
Zainteresowanie inicjatywą jest bardzo duże – zgłoszenia napłynęły z całej Europy. Według analiz branżowych i mediów, aż kilkanaście miast w różnych krajach UE zgłosiło chęć goszczenia takich ośrodków. Powodem jest nie tylko prestiż, ale też potencjalne korzyści gospodarcze i miejsca pracy, które gigafabryki mogą przynieść danym regionom.
W tym kontekście szczególnie istotny dla Polski jest projekt Baltic AI GigaFactory. Konsorcjum tworzone przez Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię złożyło wniosek do Komisji Europejskiej w ramach programu AI Factories. Polski rząd ogłosił w lipcu 2025 roku oficjalny nabór partnerów do przedsięwzięcia, zapraszając do udziału firmy technologiczne, uczelnie, instytuty badawcze i inne organizacje zajmujące się sztuczną inteligencją. Według założeń, Baltic AI GigaFactory ma kosztować około 3 miliardów euro i być jednym z największych centrów obliczeniowych w regionie.
Ważnym elementem koncepcji Baltic AI GigaFactory jest otwartość na różne grupy użytkowników. Oprócz trenowania dużych modeli językowych, infrastruktura ma wspierać projekty specyficzne dla regionu, takie jak rozwój narzędzi dla lokalnych języków, cyfryzację administracji publicznej czy udostępnienie zasobów obliczeniowych dla startupów AI.
Zaangażowanie Polski daje naszemu krajowi szansę na odegranie znaczącej roli w rozwoju europejskiego ekosystemu AI. Baltic AI GigaFactory może stać się miejscem, gdzie polskie firmy IT, uczelnie i instytuty badawcze zyskają dostęp do infrastruktury na poziomie światowym, co dotąd było zarezerwowane głównie dla gigantów technologicznych ze Stanów Zjednoczonych.
PIAST-AI – pierwsza polska fabryka AI w Poznaniu (PCSS)
Oprócz udziału Polski w międzynarodowym projekcie Baltic AI GigaFactory, w czerwcu 2025 r. Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe (PCSS) oficjalnie rozpoczęło prace nad PIAST-AI – pierwszą polską fabryką sztucznej inteligencji wybraną przez Komisję Europejską w ramach programu „AI Factories”.
Projekt PIAST-AI to konsorcjum, w skład którego wchodzą Politechnika Poznańska, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Wielkopolski Klaster Teleinformatyczny. Działa ono przy wsparciu Ministerstwa Cyfryzacji, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Finansów.
Jednym z kluczowych elementów PIAST-AI będzie serwer do zastosowań AI, który ma być wyposażony w ponad 1000 kart graficznych. To umożliwi realizację zaawansowanych obliczeń, w tym trenowanie dużych modeli oraz prace badawcze wymagające dużych mocy.
Usługi oparte na infrastrukturze PIAST-AI mają zostać uruchomione w trzecim kwartale 2026 roku. W praktyce oznacza to, że użytkownicy, czyli uczelnie, instytuty badawcze, startupy, firmy, będą mogli korzystać z tej fabryki AI już w niedalekiej przyszłości.
Projekt ma też znaczenie strategiczne. PCSS zadeklarowało, że PIAST-AI będzie ważnym elementem budowania suwerenności technologicznej Polski i Europy. Fabryka nie służy tylko badaniom, ale ma wspierać innowacje w takich obszarach jak IT, technologie kosmiczne, robotyka i zrównoważony rozwój.
Wyzwania związane z fabrykami AI
Budowa gigafabryk sztucznej inteligencji wiąże się nie tylko z postępem technologicznym, ale także z wyzwaniami organizacyjnymi i infrastrukturalnymi. Jednym z największych wyzwań jest dostęp do energii elektrycznej. AI factories wymagają ogromnych ilości mocy obliczeniowej, co przekłada się na zapotrzebowanie na energię liczone w setkach megawatów. To sprawia, że tylko nieliczne miasta w Europie są w stanie zaoferować odpowiednie warunki dla takich inwestycji.
Drugim istotnym wyzwaniem jest chłodzenie serwerów. Takie centra danych generują ogromne ilości ciepła, a tradycyjne systemy chłodzenia powietrzem są niewystarczające. Dlatego coraz częściej mówi się o wdrażaniu rozwiązań takich jak chłodzenie cieczą, które wymaga dodatkowych nakładów inwestycyjnych.
Nie można też pominąć aspektu społecznego i politycznego. Lokalizacje fabryk AI stają się przedmiotem rywalizacji pomiędzy miastami i państwami. Z jednej strony inwestycje te przyciągają kapitał i tworzą miejsca pracy, a z drugiej budzą obawy o wpływ na środowisko oraz stabilność lokalnych sieci energetycznych.
Podsumowując, AI factories są szansą na rozwój gospodarczy i technologiczny, ale wiążą się też z koniecznością rozwiązania problemów infrastrukturalnych, środowiskowych i politycznych. Bez ich adresowania rozwój takich projektów może napotkać bariery.
Podsumowanie
Gigafabryki sztucznej inteligencji to nowy etap rozwoju infrastruktury cyfrowej. Łączą w sobie moc obliczeniową, specjalistyczne oprogramowanie i zaawansowane systemy chłodzenia, stając się fundamentem dla dalszych badań i wdrożeń AI. Są obecne już w USA, w Azji, a teraz także w Europie, gdzie obok dużych projektów pojawiają się inicjatywy lokalne, takie jak poznańska PIAST-AI czy planowana fabryka w ramach Baltic AI Factory.
Z jednej strony to ogromne możliwości dla rozwoju nauki, nowych technologii i gospodarki. Z drugiej strony, to też wyzwania związane z energią, środowiskiem i lokalizacją. Przyszłość AI factories będzie zależeć nie tylko od postępu technologicznego, ale także od tego, jak dobrze uda się rozwiązać te praktyczne problemy.
Europa, w tym Polska, nie chce zostać jedynie odbiorcą globalnych trendów. Dzięki gigafabrykom AI mamy szansę współtworzyć je od podstaw.

